|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ashleyfan
Suddenly
Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Śro 0:56, 04 Sie 2010 Temat postu: Mery twoi rodzice... |
|
|
Tak poznałam moich rodziców...
Dedykacja dla Tusi :*
W mieszkaniu rozległ się dźwięk dzwonka. Jonson niechętnie wstał z kanapy i doszedł do drzwi. „Pewnie znowu zapomniała kluczy” – pomyślał i sięgnął do klamki. Gdy uchylił mahoniowe drzwi, jego oczom ukazała się spodziewana osoba.
– Zapomniałam kluczy. – uśmiechnęła się speszona i weszła do środka.
– Skąd ja to znam? – zapytał z ironią i ruszył za nią do kuchni. – Głodna?
– Jak wilk. Nie dość, że zapomniałam kluczy, to jeszcze nie wzięłam śniadania – jęknęła Mary.
– Jesteś taka sama jak ojciec – podsumował. – Tak samo roztrzepana.
Nastolatka uśmiechnęła się blado. Teraz przyszła część na tę smutną rozmowę, a do tego doszła ta niefortunna praca domowa.
– Mam do napisania wypracowanie z angielskiego – powiedziała dziewczyna i sięgnęła po jabłko leżące na blacie.
– Co za nowość. O czym to zadanie? – zapytał, z uśmiechem mieszając sos.
– Mam napisać wypracowanie pod tytułem „Moi rodzice”. – Na jej twarzy pojawił się grymas, który prawdopodobnie miał być czymś na kształt uśmiechu. Mary, zakłopotana, przewracała w dłoniach owoc. Michael popatrzył na dziewczynę. Ona jeszcze nic nie wiedziała. Miała piętnaście lat, a nadal nie miała pojęcia, kim byli jej rodzice, czym się zajmowali, jak wyglądali, a przede wszystkim nie wiedziała, dlaczego zmarli. Jonson zdawał sobie sprawę, iż prędzej czy później ta rozmowa nastąpi. Musiał jej opowiedzieć o przeszłości, choć bardzo chciał o niej zapomnieć. Gdy Ash i Zac odeszli, Mich został sam, a na jego ramiona spadła odpowiedzialność za Mary. I choć wtedy nie wyobrażał sobie, jak to będzie, teraz nie widział przyszłości bez tej istoty. Musiał ją chronić, nawet jeżeli robił to z poczucia obowiązku, który później przeistoczył się w miłość. Onkolog zakręcił gaz na kuchence i poszedł do salonu, siadając w fotelu. Mary podążyła za nim, po drodze znajdując kawałek papieru i długopis. Usiadła na kanapie i, podkulając nogi, przewracała długopis między palcami. Michael’owi było trudno, wiedziała to, więc, próbując ukryć swój strach, zachowywała się, jakby miała rozmawiać o pogodzie.
– Twoja matka tak robiła – zauważył i spojrzał na obracający się długopis. Dziewczyna zatrzymała go między palcami i popatrzyła na rękę. Zawsze myślała, że jest podobna do matki. Jak widać, nie myliła się.
– Twój ojciec dostawał białej gorączki, gdy tak robiła. Zawsze wtedy zabierał długopis i rzucał nim w drugi kąt pokoju. – Mężczyzna uśmiechnął się, przypominając sobie te sceny. Za jego śladami poszła Mary. Na jej twarzy także pojawił się blady uśmiech.
– Od czego by tu zacząć? – przeciągał Jonson.
– Najlepiej od samego początku – zaproponowała słabo dziewczyna i popatrzyła na onkologa.
***
– Mary Petterson? – wyczytał nauczyciel.
– Już, panie profesorze – powiedziała i niepewnie wstała z miejsca. Nie miała ochoty, aby ktokolwiek wiedział coś o jej przeszłości, zwłaszcza banda nadętych bufonów w postaci jej klasy. Wbrew pozorom, nastolatka bardzo przypominała swojego ojca, nie zdając sobie z tego sprawy. Stanęła przodem do klasy, wzięła głęboki wdech i zaczęła czytać:
– Historia moich rodziców jest dość śmieszna, lecz zawiera wątek tragiczny. Cała ich miłość była tragiczna, poczynając od dnia w którym się poznali. Moja mama – Ashley Green – była osobą bardzo porządną i poukładaną. Każdy jej dzień zaczynał i kończył się o tych samych porach. Dni były monotonne niczym modlitwa. Pewnego dnia miała zaszczyt poznać mojego ojca – Zac’a. Ponoć był łamaczem damskich serc. Nic dziwnego, że i moja mama uległa jego urokowi. Spędzili ze sobą jedną noc, co niektórym wyda się to dziwne, ale los tak właśnie chciał. Moi rodzice zostali lekarzami, wyspecjalizowali się w dziedzinie endokrynologii. Później ich drogi się rozeszły. Mój tata, jak się okazało, związał się z prawniczką – Lisa Cuddy. Po tym, jak moi rodzice zaprzestali kontaktów, los znów ich ze sobą połączył – Ashley Green zatrudniła Zac’a Pettersona i dała mu posadę głównego diagnosty. Pracowali ze sobą dwadzieścia lat. W międzyczasie mój ojciec miał skrzep w udzie, a że był za późno wykryty, doprowadził do zawału serca. – Mary usłyszała cichy chichot, ale, nie zwracając na niego uwagi, kontynuowała. – Lisa, bez jego zgody, postanowiła, aby amputowano mu mięsień, przez co do końca swojego życia chodził o lasce. Niewiele po operacji rzuciła go. Tymczasem, pomiędzy moją matką a ojcem sytuacja wciąż zostawała niewyjaśniona. Po dziesięciu latach widoczne było dla całego szpitala, że ci dwoje mieli się ku sobie siebie. W każdym ich geście kryła się delikatność, a każda kłótnia była przepełniona namiętnością. Przez kolejne pięć lat ukrywali swoje uczucia, udając, że ich nie było. Rok później mój ojciec miał wypadek. Silne wstrząśnienie mózgu i zapadnięcie się klatki piersiowej doprowadziło go do dwumiesięcznej śpiączki. Wtedy moja mama zrozumiała, że jeżeli stałoby się coś gorszego, nigdy by sobie tego nie darowała. Musiała mu powiedzieć, co czuła, bo zdała sobie sprawę, że każdy dzień był niewiadomą. Raz było dobrze, następnym razem wszystko waliło się bez ostrzeżenia. I tak w końcu zostali razem. Może nie był to związek usłany różami, ale przepełniony miłością skrywaną latami – po prostu nie mogło się nie udać. Dwa lata później przyszłam na świat. Wszyscy byli bardzo szczęśliwi, zwłaszcza rodzice. Rodzice pojechali po dziadków, aby odebrać ich z lotniska. Niestety, nie udało się. Ashley i Zac zginęli w wypadku samochodowym, pięć kilometrów od New Jersey. – Głos ugrzązł Mary w gardle. – Pewien pijany kierowca wpadł w poślizg i uderzył w ich auto. Zmarli na miejscu. Teraz jestem pod opieką przyjaciela rodziny, mojego chrzestnego, Michael”a Jonsona. – Dziewczyna odsunęła kartkę od twarzy, popatrzyła na klasę, a po jej policzku spłynęła samotna łza. W sali panowała zupełna cisza. Nastolatka wezbrała ostatkiem sił odwagę i dokończyła: – Tacy byli moi rodzice. I choć, tak naprawdę, znam ich od wczoraj, wierzę, że są obok mnie od zawsze. – Położyła pracę na biurku profesora i wyszła z pomieszczenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Tusia.
Delete You
Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polska Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Śro 7:34, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Po pierwsze to dziękuję za dedykację ;* Widzę, że to coś w rodzaju kontynuacji "Zashley".Wyobrażam sobie taką nastolatkę o orzechowych włosach i niebieskich oczach...Gdy czytałam wypracowanie Mary, wyobraziłam sobie Ashley i Zaca...Moja wyobraźnia jest niebezpieczna.Wyobraziłam sobie Efrona! Widzisz, do czego doprowadza mnie Twoje cudowne opowiadanie? ;D I wyobraziłam sobie Efrona o lasce.Od razu "Dr. House" mi się skojarzył! I do tego Lisa Cuddy ;D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ashleyfan
Suddenly
Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Śro 12:36, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Dziękuje to miłe :*
Ale chyba tylko tobie się podoba Ale twoje zdanie się liczy
"Yu ar de best "
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tusia.
Delete You
Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polska Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Śro 16:01, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Innym też się spodoba, po prostu rzadko wchodzą "Haha, aj lov jor stories!"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natka
Delete You
Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 486
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Płońsk Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Sob 14:11, 11 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Wzruszyłam się A przy okazji super
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Natka dnia Sob 14:13, 11 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nika1205
Tell me lies
Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 1270
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Sob 17:30, 11 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Fajne opowiadanie Podoba mi się ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natka
Delete You
Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 486
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Płońsk Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Sob 18:00, 11 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Mi też
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|